Francuski torba jądrowej , lub przypadek jądrowej , to worek , który zawiera urządzenie niezbędne do wypalania broni jądrowej przez Prezydenta Republiki Francuskiej , jeśli nie jest się w zasięgu Jupiter Dowodzenia .
Jest to centralny element francuskiej siły odstraszania nuklearnego . Torba jest stale noszona przez adiutanta i jest jedną z najlepiej strzeżonych tajemnic Republiki .
Torba nuklearna jest tworzona w nieznanym terminie, aby Prezydent RP mógł aktywować broń jądrową w dowolnym momencie, bez względu na to, gdzie się znajduje. W celu uwierzytelnienia użytkownika torby stosuje się tajne kody nuklearne . Szybko wprowadzono łącze telewizyjne, prawdopodobnie z funkcją audio, aby rozkaz aktywowania broni atomowej mógł zostać potwierdzony jako pewny przez prezydenta.
Zgodnie z De Gaulle'em kod jest zmieniany co dwa miesiące. Minister Obrony , Pierre Messmer , zna kod i wysyła go do prezydenta i premiera w kopercie. Kod zapisany jest na małej białej karcie umieszczonej w medalionie przymocowanym do złotego łańcuszka, zwanego „naszyjnikiem” . Generał de Gaulle umieścił karton z kodem po jednej stronie, a po drugiej zdjęcie Anne de Gaulle , jego córki z zespołem Downa, która zmarła w 1948 roku. podróż do Moskwy w 1960 roku.
Prezydenci Georges Pompidou i Valéry Giscard d'Estaing dziedziczą naszyjnik, który noszą. Prezydent François Mitterrand , uznając to za niedorzeczne, postanawia się z nim rozstać. Pewne źródła bliskie władzy wywołują wówczas utworzenie karty magnetycznej, która ma zastąpić kod, w co wątpią niektórzy specjaliści, tacy jak Jean Guisnel .
François Mitterrand prosi swojego szefa sztabu o zmianę procedury aktywacji. Od tego momentu kod aktywacyjny jest podzielony na dwie lub więcej części, z których Prezydent RP ma tylko jedną.
Francuska torba atomowa zawierałaby audiowizualne środki transmisji w celu uwierzytelnienia Prezydenta Republiki.
Według Peera de Jonga, adiutanta w latach 1994-1997, transmisje między Prezydentem Republiki a wojskiem są szyfrowane , ale nie pochodzą z samej torby, ponieważ byłoby to zbyt niebezpieczne.
Operacja została zaprojektowana tak, aby wszystko było łatwe w użyciu: „Nie ma potrzeby na więcej, ponieważ system jest tak dobrze wykonany, tak prosty, tak ludzki, że ostatecznie nie ma potrzeby tworzenia bardzo skomplikowanego środowiska” .
François Hollande zapewnia w 2021 r., Że nie ma ani jednego kodu nuklearnego i że nie jest on przekazywany przez ustępującego prezydenta podczas przekazywania uprawnień między prezydentami republiki .
Sama torba nuklearna nie zmieniła się między 1994 a co najmniej 2015 rokiem. Odporna, była opisana przez byłego adiutanta jako „wykonana z betonu zbrojonego” .
Według Peer de Jong, tornister jest prawie pusty. Czasami zawierałby kod, ale przede wszystkim „zestaw ratunkowy pomocnika w obozie [...] przechodzi z zeszytu dowódcy grupy piechoty do butelki wody, poprzez przemówienie prezydenta” . Ale generał Henri Bentégeat powiedział, że „worek zawiera maszynę kodującą i inne złożone i tajne systemy” . François Hollande potwierdza twierdzenie Peer de Jong, oświadczając, że sprawa nie zawiera niczego związanego z bronią jądrową.
Niewiele wiadomo na temat kodu ( -ów) aktywacji nuklearnej francuskiej broni atomowej . Wbrew powszechnemu przekonaniu uwierzytelnianie prezydenta odbywa się nie tylko za pomocą kodu, ale także za pomocą środków audiowizualnych.
Kod uwierzytelniający jest nieznany. Może to być kod alfanumeryczny lub wzór matematyczny . Minister obrony Charlesa de Gaulle'a , Pierre Messmer , powiedział, że to „figura” . Premier, ówczesny minister obrony Michel Debré, zaznaczył, że prezydent republiki teoretycznie może nauczyć się kodeksu na pamięć. Kod od dawna znajduje się w przedmiocie, który „zawsze musi być noszony przy sobie lub na niewielkiej odległości przez pracownika” , według Valéry Giscard d'Estaing .
Według adiutanta to „mały, niezwykle praktyczny przedmiot” . Nie jest to nic nadzwyczajnego i został stworzony tak, aby był nieszkodliwy, więc nawet w przypadku zgubienia nie stanowi problemu: „[...] [on] może chodzić [...] jutro rano znajdziesz ten przedmiot, nie wiesz, co z nim zrobić, nawet nie wiesz, co to jest. Ten system jest tak prosty, tak podstawowy, że go gubię, ktoś go znajduje, wyrzuca do kosza ” .
Według generała Henri Bentégeata , który trzymał część kodeksu w trakcie swoich obowiązków, „albo [prezydent] ma [kod] przy sobie na stałe, albo jest w walizce swojego adiutanta, który za nim podąża … wszędzie, a potem oczywiście jest gdzie indziej z władzami decentralizacji ” . To zeznanie jest sprzeczne z zeznaniem adiutanta, zgodnie z którym kod jest bardzo rzadko w torbie.
Mnogość kodów może wynikać z mnogości poleceń dozwolonych przez worek. W zależności od charakteru pożądanego ataku nuklearnego lub poziomu aktywacji kod byłby inny.