W Dianetyka jest teorią duchowego przebudzenia i rozwoju osobistego stworzonej przez autora science fiction i założyciela Scientology L. Ron. Hubbarda . Opierając się na nowych pseudonaukowych koncepcjach psychologii, nie nauczanych na Wydziale Psychologii, ma na celu identyfikację i systematyczną redukcję nieświadomych negatywnych obrazów mentalnych zwanych engramami .
„Dianetyka” to neologizm, który oznacza „przez duszę” (z greckiego dia „przez” i noos „ dusza ”). Według krytyków przyrostek „que” jest używany w pseudonaukach, aby sugerować ideę nauki ścisłej.
Żadne dotychczasowe badanie naukowe nie potwierdza założeń i praktyk dianetyków.
Pierwszy artykuł Rona Hubbarda na temat dianetyki pojawił się w maju 1950 roku w magazynie „Astounding Science-Fiction ”, którego był stałym autorem. Artykuł został ogłoszony kilka miesięcy temu przez redaktora Johna W. Campbella, który przedstawił go jako ważną pracę naukową.
Równolegle pojawiły się 8 maja 1950, książka Dianetics: The Modern Science of Mental Health . Po kilku latach osobistych badań Ron Hubbard twierdzi, że zidentyfikował tam źródło chorób psychosomatycznych . Dla niego dianetyka odpowiada naukowemu i racjonalnemu podejściu do psychologii .
Metoda dianetyczna odniosła szybki sukces. W lipcu książka stała się bestsellerem, a „kluby dianetyczne” powstały w całych Stanach Zjednoczonych, aby eksperymentować z metodą słyszenia opisaną przez Hubbarda. W tym czasie Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne zażądało, aby dianetyka została poddana badaniom naukowym.
Również w 1950 roku Hubbard, pisarz science fiction, szukał wsparcia u AE van Vogta , wówczas popularnego pisarza science fiction. Początkowo bardzo niechętny do wspierania Hubbarda, Van Vogt ostatecznie zajął się Fundacją Hubbard Dianetics założoną w Kalifornii kilka tygodni później . Wszystkie fundacje założone w Stanach Zjednoczonych zamknęły się w niecały rok z powodu braku pieniędzy.
W 1952 Hubbard założył Kościół Scjentologiczny , którego jednym z celów jest promowanie i wdrażanie dianetyki. W latach 90. organizacja ta sukcesywnie uzyskiwała religijny status podatkowy w Stanach Zjednoczonych, została zaklasyfikowana jako sekta w Belgii, a w Niemczech została zakwalifikowana jako „ekstremistyczny ruch polityczny”.
Księga założycielska Kościoła Scjentologicznego, Dianetyka, nosi tytuł Moc myśli na ciele . Ta praca ma 594 strony w nowoczesnym wydaniu z 2003 roku w języku francuskim. Książka, w dużej mierze aktualizowana z biegiem czasu, jest wynikiem „wielu lat rygorystycznych badań i drobiazgowych eksperymentów” bez cytowania przez autora weryfikowalnego badania lub publikacji w czasopiśmie naukowym.
W „psychologicznej” teorii sformułowanej przez Rona Hubbarda pierwszym kluczem do zrozumienia funkcjonowania nieświadomości jest rozłączenie między aktywnym umysłem analitycznym a reaktywnym umysłem zakodowanym.
„Umysł analityczny” lub zdrowa jaźń odpowiada funkcjonowaniu umysłu, gdy jego poziom świadomości jest zdrowy lub niezakłócony. W normalnych warunkach jednostka używa swojego „umysłu analitycznego” do działania w obliczu okoliczności w sposób racjonalny i odpowiedni.
Jednak według Rona Hubbarda, gdy podmiot napotyka sytuacje życiowe, w których znajduje się w konfrontacji z próbami lub szokami emocjonalnymi, które przekraczają jego siły, poddaje się. W tych okolicznościach prekursor scjentologii wskazuje, że „umysł reaktywny” lub neurotyczne ja przejmuje kontrolę, zmieniając się w bardzo pierwotnego i całkowicie nieświadomego „autopilota”. Zazwyczaj natychmiast wywołuje jedną z następujących reakcji: atak, ucieczka, unikanie, negacja, w zależności od poniesionego engramu.
W tej teorii żadna z tych reakcji nie jest uważana za dobrą. „Umysł reaktywny” działa bez rozumowania. Ale interwencja „umysłu reaktywnego” miałaby miejsce tylko wtedy, gdy „umysł analityczny” byłby poza stanem. Jego interwencje byłyby zatem nieświadome, nie optymalne, ale konieczne, aby uniknąć „paraliżu przez nieokreśloność”. Skupiają się więc na przetrwaniu, jedynym celu, ku któremu zwracają się pierwotne mechanizmy obronne jednostki.
Drugim kluczem do dianetyki jest funkcjonowanie pamięci i jej postępujące zasłanianie przez to, co autor definiuje jako „engramy”.
Dla Rona Hubbarda początkowo każda osoba jest obdarzona doskonale stworzoną pamięcią, kompletną, użyteczną, teoretycznie zdolną do natychmiastowego dostępu do wszelkich wspomnień z jego przeszłych działań. Według niego, wszystkie percepcje organizmu są rejestrowane i potencjalnie dostępne dla „umysłu analitycznego”, i to od pierwszego momentu poczęcia jaja (przy czym rozumie się, że percepcje zapłodnionego jaja, a następnie embrionu , nie mają nic wspólnego ze wspólnym doświadczeniem i dlatego trudno je zidentyfikować jako wspomnienie).
W swoim życiu jednostka może zetknąć się z sytuacjami radykalnej porażki lub gwałtownych wstrząsów emocjonalnych . W takich sytuacjach „umysł analityczny” przestaje funkcjonować i ustępuje miejsca umysłowi reaktywnemu, który rejestruje cierpienie (w dianetyce używa się terminu uleganie).
Dla scjentologów (neurolodzy nie mają takiej samej definicji słowa engram ) wynikiem jest engram, złożony zapis nieświadomej pamięci, który zatrzymuje zarówno silny ładunek emocjonalny spowodowany bólem lub cierpieniem, jak i wszystkie spostrzeżenia związane z tym momentem. . Te spostrzeżenia byłyby rejestrowane, ale nie są już dostępne dla „umysłu analitycznego” podczas normalnego przywoływania pamięci. Zgodnie z tym rozumowaniem, surowe percepcje pozostaną dostępne dla „umysłu reaktywnego”.
Według autora teorii, „engramu” nigdy nie da się reaktywować. Pozostaje „uśpiony” bez innych uszkodzeń niż utrata dostępu do pamięci.
Kiedy podmiot znajdzie się w przyszłości w przygnębionym stanie świadomości, z „umysłem reaktywnym”, który rządzi, może znaleźć się w sytuacji z wystarczającą ilością elementów podobnych do zdarzenia, któremu wcześniej uległ. W tym przypadku „umysł reaktywny” uzyskuje dostęp do nagrań engramowych, może tam znaleźć percepcję słów, które w danym momencie zostały wypowiedziane („śpij”, „odejdź”, „zamknij się” itp.). Traktuje to jako rozkaz lub radę, natychmiastowe rozwiązanie swojego problemu: nakaz jest wykonywany co do joty, zgodnie z mechanizmem przypominającym hipnozę . Jest to pierwsza aktywacja engramu, która prowadzi do pierwszego nieprawidłowego zachowania.
Nieprawidłowe zachowanie śnieżkami, aktywujące się coraz częściej i tworzące „łańcuchy engramów”, w których każda interwencja „umysłu reaktywnego” jest tłumaczona aktywacją poprzedniego kompleksu, uniemożliwiając prawidłową interwencję „umysłu analitycznego”, dalej ułatwienie późniejszej awarii. Przez ich akumulację łańcuchy engramów stopniowo utrudniają funkcjonowanie „umysłu analitycznego”.
Według Hubbarda aktywowany engram wywołuje rodzaj powtarzalnego zachowania, które może być sprzeczne z obiektywnymi interesami jednostki, a na dłuższą metę zrujnować jej życie. Wraz z nagromadzeniem reaktywacji, „umysł analityczny” staje się coraz bardziej sparaliżowany, a pamięć coraz bardziej niedostępna. To właśnie Ron Hubbard nazywa „nienormalnym zachowaniem”.
Dianetyka koncentruje się na technice słyszenia dianetycznego. To przesłuchanie jest procesem, który koniecznie musi zachodzić między dwojgiem chętnych lub akceptujących sesję: słuchaczem, rzekomo obiektywnym i analitycznym, a drugim, który styka się ze swoimi nieświadomymi engramami, aby się od nich uwolnić. Teoria ogranicza się do dostarczenia słuchaczom wzorców ich interwencji. Słuchacz niekoniecznie jest członkiem lub wyszkolonym przez Kościół Scjentologiczny (chociaż w praktyce dianetyka jest przez nią przede wszystkim rozpowszechniana). Podstawowa metoda (jak wyjaśnia autor w swojej księdze założycielskiej) jest dobrowolnie wyeksponowana w bardzo prosty, konkretny i pragmatyczny sposób, tak aby była łatwa do wdrożenia przez samokształcącego się audytora (którego książka jest jedyną referencją).
Słuch musi umożliwiać uwolnienie „energii”, która byłaby skrępowana przez engramy, aby nadać więcej świadomości organizmowi i duchowej aktywności jednostki, aby ostatecznie uwolnić człowieka od anormalnych zachowań spowodowanych przez jego engramy. Kiedy ten zakończył „oczyszczanie swoich neuronów”, stał się „czystym/zdrowym/obiektywnym”, to znaczy istotą obdarzoną zdolnością do swobodnego, odpowiedzialnego i nieokreślonego działania przez dowolny engram. Każdy, kto rozpoczyna terapię dianetyczną, jest zatem określany jako „pre-clear”.
Aby cofnąć engramy, słuchacz ćwiczy przypominanie dianetyczne.
Podczas przesłuchania dianetycznego słuchacz prosi pre- klara , aby pamiętał traumy z jego przeszłości lub engramy , zanurzył się „z powrotem” w wydarzeniu, „przeżył je od wewnątrz”, w kontrolowany sposób, aby zredukować emocje i związane z nimi wspomnienia percepcyjne.
Pierwsze ćwiczenia przypominające skupiają się na prostych scenach do celów uczenia się i kontroli.
Dla słuchacza mechanizm polega na wysłaniu pre-jasnego z powrotem do docelowego zdarzenia z przeszłości i wielokrotnym „odgrywaniu” go, dopóki cały ładunek emocjonalny nie zostanie z niego uwolniony. W ten sposób przedjasne staje się stopniowo świadome (poprzez swój „umysł analityczny” i w wysokim stanie świadomości) wszystkich elementów, które zostały wiernie zapisane, ale które w tamtym czasie nie przeszły przez „umysł analityczny”, ponieważ rządził „umysł reaktywny”.
Przywołanie „wyjaśnia” wspomnianą pamięć, co ma podwójny skutek. Z jednej strony emocjonalny ładunek pamięci zablokował wszystkie „łańcuchy engramów”, które z niej wyszły; wyjaśnienie źródła rozbraja cały łańcuch. Engramy, nie będąc już dłużej chronionymi przez poprzedzający ładunek afektywny, więdną i tracą swój anormalny efekt bez specjalnego traktowania. Z drugiej strony obecność engramu zaburzała dostęp „umysłu analitycznego” do elementów zapamiętanych w górnym łańcuchu. Usunięcie ładunku afektywnego uwalnia dostęp do poprzedniego poziomu związanego z nim „łańcucha engramów”.
Stopniowo słuchacz uzyskuje dostęp do pierwszej aktywacji engramu, którą może wyjaśnić, następnie do samego engramu, który może zredukować, a na końcu do Graala dianetycznego, czyli „podstawowego”, czyli pierwszego z engramy otrzymane przez organizm. Po osiągnięciu tego ostatniego koniec polany jest bliski.
Terapia dianetyczna odbywa się w sesjach trwających godzinę lub dwie, zwykle od jednej do dwóch sesji w tygodniu. Przerwa między sesjami jest częścią terapii. Według scjentologów, to by było jakby „uregulować” efekt wyjaśnień uzyskanych w poprzedniej sesji. W tym czasie ładunki afektywne znajdujące się „poniżej” przetworzonego engramu miałyby czas na ewakuację; ale ładunki „pod prąd” pozostałyby uwrażliwione i łatwiej je zlokalizować.
Sesja rozpoczyna się i kończy normalnie stałą procedurą. Zdanie wprowadzające brzmi: „Policzę do trzech”. Zamkniesz oczy. Zapamiętasz wszystko, co się wydarzy. Możesz poprosić o zakończenie sesji w dowolnym momencie. Raz Dwa Trzy… ". Pod koniec sesji formuła przypomnienia jest typu „Kiedy klaszczem w dłonie, każda sugestia z mojej strony zostanie anulowana, a ty otworzysz oczy”. Formuły te są wyraźnie antytezą formuł hipnotycznych : byłyby to środki ostrożności mające na celu ochronę wrażliwej na nie pre-clear, która byłaby na nią wrażliwa, przed mimowolnym hipnotycznym uwarunkowaniem przez słuchacza, poprzez obramowanie sesji sugestiami rozbrojenia.
Zlecenia audytora są zawsze niezwykle proste. Nie prowadzi dialogu z pre-clearem, on nim steruje. Ścisła etyka audytora polega na tym, że nigdy nie omawia swojej sprawy z audytowanym (przynajmniej dopóki nie osiągnie stanu „jasności”).
Podstawowy porządek jest typu: „wróć do najstarszego dostępnego zdarzenia bolesnego” lub „wróć do pierwszej dostępnej pamięci zawierającej słowo X”. Rozkazy podróży w czasie, które wydaje, są adresowane nie do samego pre-clearu, ale bezpośrednio do jego pamięci. Umożliwiają zlokalizowanie pamięci, która ma zostać zmniejszona. Teoria dianetyczna rzeczywiście chce, aby pamięć była zdolna do reagowania na takie nakazy i dostarczania pożądanych elementów pamięci, nawet jeśli wstępne oczyszczanie nie „wie”, jak je umiejscowić w czasie.
Po dotarciu do pamięci kolejność brzmi: „przejdź przez tę pamięć i opisz to, co postrzegasz”. Rolą słuchacza jest tu ocena jakości percepcji, odnotowywanie pojawiających się stopniowo wspomnień oraz obserwowanie na „sygnałach niewerbalnych” pre-clearu, w jaki sposób zanika ładunek afektywny związany z pamięcią. .. stopniowo. Oznaki dyskomfortu są na ogół widoczne na początku cyklu, nie dlatego, że sesja jest bolesna, ale dlatego, że reakcje zarejestrowane podczas pamięci są ponownie somatyzowane: pobudzenie, zaczerwienienie ... Polecenie przekazane przed jasne opisanie, co to jest postrzegane umożliwia wymuszenie percepcji sceny przez „umysł analityczny”, zapewniając przez sam fakt, że jest on pod kontrolą.
Wspomnienie jest odtwarzane („wróć do tej sceny”), aż nie widać żadnego ładunku emocjonalnego: scena może być w pełni przywołana w tonie codziennej rozmowy, bez żadnych szczególnych emocji.
Można wtedy przejść do następnej redukcji lub może to być dobry moment na zakończenie sesji.
W prostych przypadkach praca słuchacza ogranicza się do znalezienia najstarszego możliwego engramu lub aktywacji, zredukowania go i rozpoczęcia od nowa. To właśnie odpowiada przypomnieniom typu: „wróć do najstarszego dostępnego bolesnego wydarzenia”. W tych prostych przypadkach Hubbard ogłasza, że kilkadziesiąt godzin słuchu dianetycznego może wystarczyć, aby osiągnąć stan „czysty”. Jednak te przypadki pozostają wyjątkowe i mogą pojawić się bardziej złożone sytuacje.
Sprawy stają się złożone, gdy oś czasu „zamyka się” w zapisie pamięci. Jest to typowy przypadek, gdy engram zawiera nakaz typu „wróć tam” lub „jest odwrócony”, które są interpretowane dosłownie przez przywracanie pamięci i powodują zamieszanie w kierunku czasu. Audytor uważa, że zmniejsza obciążenie znajdujące się powyżej, gdy zgłaszana pamięć jest spóźniona i drugorzędna. Jego redukcja jest nieskuteczna i niczego nie poprawia.
Bronią słuchacza jest zazwyczaj rozpoznanie w wyrażeniach powtarzanych przez pre-clear (w jego tikach językowych lub w już zebranych wspomnieniach) wyrażenia, które może być związane z engramem. Po jej zlokalizowaniu słuchacz poprosi "powtórz X" określoną ilość razy, aby uczulić rdzeń, a następnie "wróć do pierwszej dostępnej pamięci zawierającej słowo X". Innym razem potrzeba kilku sesji świadomości, aby zlokalizować i zmniejszyć źródło zamieszania na samej osi czasu.
Dianetyka jest przykładem pseudonauki , opartej na niesprawdzonych koncepcjach i twierdzeniach.
Dianetyka do tej pory była przedmiotem tylko dwóch badań statystycznych oceniających jej skuteczność. Jedno z tych badań jest dostępne online. Niniejsze badanie koncentruje się na „punktach sprzedaży” wysuniętych przez zwolenników dianetyki: zwiększonych zdolnościach intelektualnych, zwiększonych umiejętnościach arytmetyki umysłowej , ustąpieniu nerwic . Pokazuje to, że po kilkudziesięciu godzinach odsłuchu nie ma wykrywalnego wpływu na badaną próbkę.
Unadfi uważa rozprawę jako forma psychoterapii, które mogą być szkodliwe dla pacjenta; proces uważany jest za mechaniczny, pozbawiony ludzkiego wymiaru.
André Frédéric podkreśla „brak poufności danych osobowych klientów (według terminu używanego przez Scjentologię): podczas sesji Dianetics klienci są proszeni o ujawnienie intymnych aspektów swojego życia lub bolesnych wspomnień. Wszystko jest odnotowywane i umieszczane w aktach. W obliczu organizacji klient praktycznie nie ma prywatności, jest całkowicie transparentny. "
Dianetyka jest prawie nieodłączna od Kościoła Scjentologicznego . Krytycy tych ostatnich twierdzą, że przy tajemniczych testach osobowości czy metodach coachingu osobistego dianetyka jest częścią podejścia i metod uwodzenia mających na celu pozyskanie nowych obserwujących, zwłaszcza osób doświadczających pewnej niestabilności. We Francji organizacja ta jest regularnie przedmiotem krytyki, kwalifikując ją jako sektę i zarzucając jej w szczególności nakłanianie jej „klientów” do eskalacji kosztownych terapii.