Arbeit macht frei toniemieckiewyrażenieoznaczające„praca czyni wolnym”.
Heinrich Beta (de) użył tej formuły w 1845 roku w piśmie zatytułowanym Pieniądze i duch ( Geld und Geist ): „To nie wiara czyni człowieka szczęśliwym, nie wiara w samolubnych i szlachetnych kuretonów, ale praca, która uszczęśliwia, ponieważ praca czyni cię wolnym. Nie jest ani protestancka, ani katolicka, ani niemiecka ani chrześcijańska, ani liberalna ani niewolnicza, jest ogólnym prawem ludzkości i warunkiem sine qua non wszelkiego życia i aspiracji, wszelkiego szczęścia i spełnienia ”.
Wyrażenie to podjął później niemiecki filolog Lorenz Diefenbach , Arbeit macht frei: Erzählung von Lorenz Diefenbach (1873), w którym hazardziści i oszuści odnajdują drogę do cnoty poprzez pracę. Wyrażenia tego użył również w języku francuskim ( „Praca czyni wolnym!” ) Auguste Forel , szwajcarski naukowiec specjalizujący się w badaniu mrówek, neuroanatom i psychiatra , w swojej pracy Fourmis de la Suisse (1920) .
W 1922 r. Deutscher Schulverein (de) w Wiedniu , etniczno-nacjonalistyczna organizacja zajmująca się „ „ochroną” Niemców w Austro-Węgrzech , wydrukowała znaczki członkowskie z napisem „ Arbeit macht frei ” . Cytat został przyjęty w 1928 r. przez rząd weimarski jako hasło wychwalające efekty ich pożądanej polityki robót publicznych na dużą skalę , zaprogramowanej na położenie kresu bezrobociu. Wyrażenie „ Arbeit macht frei ” znajduje się w kręgach niemieckiej prawicy nacjonalistycznej, co tłumaczy jego późniejsze przyjęcie przez NSDAP po dojściu do władzy w 1933 roku.
Występuje również w Gułagu : tak więc w latach 20. XX wieku przy wejściu do jednego z obozów Wysp Sołowskich widnieje napis głoszący „Przez pracę, wolność! "
Ten slogan została podjęta przez hitlerowców w 1930 roku .
To generał SS Theodor Eicke , który nakazał umieszczenie wyroku przy wjeździe do obozów koncentracyjnych i obozów zagłady , m.in. Auschwitz , Dachau , Gross-Rosen , Sachsenhausen i więzienia Gestapo w Theresienstadt w Czechach . Wcześniej tego określenia używała niemiecka firma IG Farben nad frontonami jej fabryk.
W nocy z 17 do 18 grudnia 2009Między 3 godz 30 i 5 po południu (czasu lokalnego), znak obozu Auschwitz mając słynny napis został skradziony. Niedługo po odkryciu zniknięcia znaku, na jego miejsce pojawiła się replika (ta, która była powszechnie używana w okresach konserwacji oryginału).
Izrael i Polska oraz kilka stowarzyszeń żydowskich zdecydowanie potępiły ten czyn.
Wspólnie z dyrektorem Muzeum Narodowego Auschwitz-Birkenau Piotr Cywiński Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Bogdan Zdrojewski ogłosił nagrodę w wysokości 100.000 zł w uzupełnieniu do 10.000 zł oferowanej przez firmę ochroniarską muzeum i 5000 zł obiecanej przez oświęcimską policję. W sumie 115 000 zł trafi do każdego, kto udzieli informacji prowadzących do zidentyfikowania sprawców.
Znak znajduje się w nocy z niedzieli 20 na poniedziałek 21 grudnia 2009, w pobliżu domu jednego ze złodziei. To zostało pokrojone na 3 kawałki. W sumie aresztowano pięć osób. Policja ogłosiła, że nie są neonazistami, ale skazańcami, którzy działali na polecenie Andersa Högströma, Szweda, który w latach 90. stworzył neonazistowski Front Narodowosocjalistyczny. Högstrom został skazany wgrudzień 2010do dwóch lat i ośmiu miesięcy więzienia za podżeganie do kradzieży. Rejestr został ponownie spawany w 2011 roku, ale teraz jest to kopia, która została zainstalowana przy wejściu do obozu, oryginał znajduje się w muzeum.